W połowie XVIII wieku brytyjska Królewska Marynarka Wojenna była najpotężniejszą siłą morską na świecie, ale jej dominacja miała wysoką cenę. Jednym z największych zagrożeń dla marynarzy nie był ostrzał armatni wroga ani sztormy na morzu, ale szkorbut – wyniszczająca choroba objawiająca się osłabieniem, obrzękiem dziąseł, bólem stawów i ostatecznie śmiercią. Szacuje się, że między XVI a XVIII wiekiem szkorbut pochłonął więcej ofiar wśród brytyjskich marynarzy niż wszystkie bitwy morskie razem wzięte.
Szkorbut powstaje w wyniku niedoboru witaminy C, czyli kwasu askorbinowego, który jest niezbędny do syntezy kolagenu, wchłaniania żelaza i funkcjonowania układu odpornościowego. Objawy szkorbutu odnotowano w starożytnym Egipcie już w 1550 roku p.n.e., a w starożytnej Grecji w czasach lekarza Hipokratesa. Chociaż szkorbut nie był wówczas znany, wiedza o tym, że niektóre pokarmy mogą zapobiegać chorobie lub ją leczyć, była znana na długo przed odkryciem witamin.
„James Lind: Pogromca szkorbutu” autorstwa Roberta Thoma, około 1952 r. Źródło: Wikimedia Commons
Kiedy Vasco da Gama wypłynął do Indii w 1497 roku, zauważył, że włączenie owoców cytrusowych do diety żeglarzy zdawało się łagodzić objawy szkorbutu. W odpowiedzi Portugalczycy zaczęli sadzić drzewa owocowe i warzywa na Wyspie Świętej Heleny, kluczowym punkcie zaopatrzeniowym dla statków wracających z Azji do domu. Chorych marynarzy, zwłaszcza cierpiących na szkorbut, pozostawiano tam czasami na rekonwalescencję, a jeśli odzyskali zdrowie, zabierano ich na kolejne statki.
W 1536 roku, podczas żeglugi po rzece Świętego Wawrzyńca, francuski odkrywca Jacques Cartier zmagał się z poważnym szkorbutem wśród swojej załogi. Miejscowa ludność tubylcza opracowała lekarstwo – herbatę z gotowanych igieł drzewa aneda (prawdopodobnie odmiany cedru lub sosny), która okazała się skuteczna w przywracaniu zdrowia jego załodze. Zanim hiszpański zakonnik i lekarz Agustin Farfán opublikował pod koniec XVI wieku książkę zalecającą pomarańcze i cytryny jako lekarstwo na szkorbut, środek ten był już powszechnie znany w niektórych częściach Europy.
Pomimo tej wiedzy, marynarze nadal masowo umierali na morzu. Było oczywiste, że lekarstwo na szkorbut zostało wynalezione, a następnie wielokrotnie zapomniane, przeoczone lub zignorowane. Wynikało to częściowo z braku komunikacji między podróżnymi a osobami odpowiedzialnymi za ich zdrowie, a także z praktycznych trudności w przechowywaniu świeżych owoców i warzyw podczas długich rejsów bez ryzyka ich zepsucia.
Historycy szacują, że w epoce odkryć geograficznych szkorbut pochłonął życie co najmniej dwóch milionów marynarzy. Skalę zniszczeń odzwierciedlają zapisy z wczesnych wypraw: Vasco da Gama stracił 116 ze swojej 170-osobowej załogi w 1499 roku, a w 1520 roku Ferdynand Magellan stracił 208 z 230 ludzi – głównie z powodu szkorbutu. Podczas opłynięcia świata przez oficera Royal Navy George’a Ansona w latach 1740–1744, prawie dwie trzecie jego załogi – około 1300 z 2000 ludzi – zmarło w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy, również w dużej mierze z powodu choroby.
W tamtym czasie panowała teoria medyczna, że szkorbut to choroba układu trawiennego spowodowana nieodpowiednią dietą, a w szczególności długotrwałym spożywaniem solonego mięsa i konserw. Obwiniano również surowe środowisko morskie – zimne, wilgotne i zatłoczone. Inni sugerowali, że do choroby przyczyniał się brak niektórych tradycyjnych produktów, takich jak piwo czy fermentowane warzywa. Rękopis z 1707 roku, napisany przez Kornwalijkę, zawierał różne przepisy na lecznicze i ziołowe lekarstwa na szkorbut. Przepis składał się z wyciągów z różnych roślin zmieszanych z dużą ilością soku pomarańczowego, białego wina lub piwa.
Dopiero w 1747 r. szkocki chirurg morski James Lind formalnie wykazał, że szkorbut można leczyć poprzez uzupełnienie diety owocami cytrusowymi. Było to jedno z pierwszych kontrolowanych eksperymentów klinicznych opisanych w historii medycyny.
James Lind
James Lind (1716–1794) kształcił się w Edynburgu i w 1739 roku wstąpił do Royal Navy jako pomocnik chirurga. Przez lata służby obserwował wysoką śmiertelność z powodu szkorbutu podczas długich rejsów i postanowił znaleźć skuteczne lekarstwo na tę chorobę.
Lind uważał, że szkorbut jest wynikiem gnicia organizmu, któremu można zaradzić za pomocą kwasów, dlatego włączył do eksperymentu kwaśny suplement diety. Podczas służby na pokładzie HMS Salisbury w 1747 roku Lind wybrał 12 marynarzy cierpiących na podobne przypadki szkorbutu i podzielił ich na sześć dwuosobowych grup. Wszyscy przebywali w tych samych warunkach i otrzymywali tę samą podstawową dietę, ale każdej grupie podawano inny suplement:
- Kwarta cydru dziennie
- Dwadzieścia pięć kropli eliksiru witriolu (rozcieńczonego kwasu siarkowego) trzy razy dziennie
- Dwie łyżeczki octu trzy razy dziennie
- Pół pinty wody morskiej dziennie
- Mieszanka czosnku, nasion gorczycy, korzenia rzodkiewki i innych przypraw
- Dwie pomarańcze i jedna cytryna dziennie
Różnice w efektach leczenia były spektakularne. Para, która otrzymywała cytrusy, szybko wyzdrowiała – jedna z nich była gotowa do służby już po sześciu dniach, a stan drugiej znacznie się poprawił. Żadna z pozostałych metod leczenia nie przyniosła wymiernych korzyści.
Choć eksperyment był niewielki i nierandomizowany według współczesnych standardów, badanie Linda stanowiło istotne odejście od metod anegdotycznych. Utworzył on grupę kontrolną, poddał wszystkich uczestników leczeniu w jednolitym środowisku i bezpośrednio porównał wyniki – elementy, które są fundamentalne dla dzisiejszych badań klinicznych.
Chociaż wyniki jego eksperymentu były jednoznaczne, Lind w swoim Traktacie o szkorbucie z 1753 roku nie stwierdził jednoznacznie , że sok cytrusowy jest ostatecznym lekarstwem. Zamiast tego poświęcił równą, a może nawet większą uwagę innym potencjalnym środkom, w tym naparowi ze słodu, który osobiście poparł jako metodę leczenia. Niechęć Linda do pełnego zrozumienia implikacji jego własnego przełomowego badania klinicznego można częściowo przypisać ograniczonej wiedzy naukowej tamtych czasów i głęboko zakorzenionym teoriom medycznym, które ukształtowały jego myślenie.
Choć nowatorski pod względem metodologicznym, traktat Linda był obszerny, niespójny, a momentami sprzeczny. Pozostał zakorzeniony w dominującej ortodoksji medycznej, a w szczególności w teorii humoralnej, która interpretowała chorobę jako wynik zaburzeń równowagi lub zaburzeń w organizmie. Podobnie jak wielu jego współczesnych, Lind uważał, że szkorbut jest spowodowany kombinacją czynników, takich jak źle strawione lub gnijące pożywienie, stojąca lub zanieczyszczona woda, nadmierny wysiłek fizyczny oraz długotrwałe narażenie na wilgotne i zimne warunki, które hamowały prawidłowe pocenie się.
W rezultacie, choć Lind doceniał korzyści płynące ze spożywania owoców cytrusowych, nie uważał ich za jedyny środek leczniczy. Uważał szkorbut za złożoną chorobę, wymagającą wielopłaszczyznowego podejścia do leczenia. Jego ostrożna interpretacja, w połączeniu z gęstą i niekiedy niejednoznaczną prozą traktatu, opóźniła powszechne przyjęcie cytrusów jako standardowego środka zapobiegawczego w medycynie morskiej o kolejne dekady.
Podobnie niedokładne teorie na temat szkorbutu promował Sir John Pringle, Główny Chirurg Armii Brytyjskiej, a późniejszy prezes Royal Society, który zaproponował, że szkorbut jest spowodowany niedoborem „stałego powietrza” (co obecnie nazywamy dwutlenkiem węgla) w tkankach i że można temu zapobiec, pijąc napary ze słodu i brzeczki. Te idee potraktowano poważnie, gdy James Cook wyruszył w swoją pierwszą podróż dookoła świata w 1768 roku. Przywiózł ze sobą zapasy słodu i brzeczki, a także piwo i kiszoną kapustę – choć, co znamienne, nie dodał cytryn ani innych owoców cytrusowych. Na szczęście kiszona kapusta jest sfermentowanym pokarmem bogatym w witaminę C, a jej włączenie do diety załogi okazało się skuteczne. Cook nie stracił ani jednego człowieka z powodu szkorbutu podczas rejsu, co było rzadkim osiągnięciem w tamtych czasach.
W Królewskiej Marynarce Wojennej jednak praktyczne doświadczenie stopniowo przekonało wielu oficerów i chirurgów morskich, że soki cytrusowe są najskuteczniejszym lekarstwem na szkorbut. To narastające przekonanie osiągnęło punkt kulminacyjny w przełomowym momencie w 1794 roku, kiedy kontradmirał Alan Gardner nalegał na wydanie soku cytrynowego na pokładzie HMS Suffolk na dwudziestotrzytygodniowy, nieprzerwany rejs do Indii. W znaczącym odstępstwie od dotychczasowej praktyki, zwykłe racje żywnościowe składające się ze słodu, brzeczki i eliksiru witriolu zastąpiono sokiem cytrusowym.
Kiedy Suffolk dotarł do Indii w marcu 1795 roku, po prawie czteromiesięcznej podróży, nie odnotowano ani jednego przypadku szkorbutu. Co więcej, załoga podobno była w lepszym zdrowiu po przybyciu niż w momencie wypłynięcia. Sukces był tak uderzający, że skłonił do natychmiastowych działań. Jeszcze w tym samym roku brytyjska Admiralicja oficjalnie przyjęła sok z cytryny jako standardowy suplement diety w całej Marynarce Wojennej. Chociaż stworzenie łańcuchów dostaw i infrastruktury niezbędnej do zaopatrzenia całej floty w odpowiednią ilość cytrusów zajęło jeszcze kilka lat, decyzja ta stanowiła punkt zwrotny.
Badanie kliniczne Jamesa Linda jest uważane za przełomowy moment w medycynie opartej na dowodach. Choć prymitywne według współczesnych standardów, jego podejście było metodyczne i empiryczne. Stanowiło ono jedną z najwcześniejszych udokumentowanych prób testowania metod leczenia w sposób kontrolowany i porównawczy. Dziedzictwo Linda jest obecnie czczone przez instytucje takie jak Biblioteka Jamesa Linda, która promuje historię i zrozumienie rzetelnych testów metod leczenia. Jego badanie jest często cytowane w szkoleniach medycznych jako początek metody klinicznej.
Źródła:
# James Lind. Traktat o szkorbucie .
# Kenneth J. Carpenter. Historia szkorbutu i witaminy C. #
M. Bartholomew. „ Traktat Jamesa Linda o szkorbucie (1753) ”. Journal of the Royal Society of Medicine
# Iain Milne, Kim był James Lind i co dokładnie osiągnął , Journal of the Royal Society of Medicine

