Nieskazitelne falsyfikaty Czesława Bojarskiego

9 listopada 1963 roku dwóch śledczych z Centralnego Urzędu Kontroli Fałszowanych Pieniędzy (OCRFM) przybyło na pocztę przy rue Turgot w 9. dzielnicy Paryża. Pięć dni wcześniej klient kupił tam obligacje skarbowe o wartości 1000 franków, używając do tego pliku szeleszczących banknotów stufrankowych z portretem Napoleona Bonaparte.

 

 

Na pierwszy rzut oka nic nie wydawało się niezwykłe. Banknoty wyglądały na autentyczne, wydawały się autentyczne, a nawet miały przekonujące znaki wodne. Były jednak podróbkami.

Na 100 frankach „Bonaparte” widnieje informacja, że Cesław Bojarski jest sfałszowany. Źródło: Wikimedia Commons

Mając nadzieję, że mężczyzna, który przekazał fałszywe banknoty, wróci, komisarz Emile Benhamou, szef OCRFM, wysłał dwóch funkcjonariuszy na pocztę w celu zbadania sprawy. Benhamou był jednym z najbardziej doświadczonych francuskich łowców fałszerstw. W ciągu swojej kariery wytropił każdego fałszerza, którego ścigał. Jednak przez ponad dekadę jedna nieuchwytna operacja fałszerska stale mu umykała. Jej rzemieślnicy wyprodukowali niezwykle skomplikowane banknoty 1000-frankowe znane jako „Minerwa i Herkules”, a następnie równie imponujące banknoty 5000-frankowe o nazwie „Ziemia i Morze”. Benhamou był przekonany, że za wszystkimi stoi ten sam mistrz.

Miesiąc po zgłoszeniu w urzędzie pocztowym przy Rue Turgot, klient, który przekazał fałszywe banknoty, wrócił do tego samego okienka. Tym razem czujny pracownik poczty dyskretnie zapisał numer rejestracyjny jego samochodu. Informacja ta szybko doprowadziła policję do właściciela pojazdu, mężczyzny o nazwisku Alexis Chouvaloff.

Przez tygodnie śledczy trzymali Chouvaloffa pod ścisłą obserwacją, śledząc jego ruchy, spotkania i osoby, które pojawiały się i znikały z jego pola widzenia. Wkrótce detektywi zauważyli, że utrzymywał on częste kontakty ze swoim szwagrem, Antoine’em Dowgierdem. Obaj mężczyźni zostali aresztowani 17 stycznia 1964 roku.

Podczas przesłuchania Dowgierd w końcu dał śledczym przełom, którego poszukiwali przez ponad dekadę. Przyznał się, że skupował fałszywe banknoty za 40 procent ich wartości nominalnej od starego przyjaciela polskiego pochodzenia, Czesława Bojarskiego.
Następnego dnia, 18 stycznia, policja przeprowadziła rewizję w domu Bojarskiego. Początkowo przeszukanie okazało się zaskakująco rozczarowujące. Bojarski w niczym nie przypominał przestępcy, którego wyobrażała sobie policja. Cichy i skromny, wyglądał raczej na skromnego technika niż na szefa wyrafinowanej siatki fałszerzy. W samym domu nie znaleziono niczego ewidentnie obciążającego, poza kilkoma całkowicie legalnymi obligacjami skarbowymi.

Podczas przeszukiwania domu inspektor przypadkowo przewrócił szklankę z wodą. Gdy płyn rozlał się po podłodze, zauważył, że woda znika w cienkiej, niemal niewidocznej szczelinie między deskami. Odkrycie ujawniło sprytnie ukrytą klapę.
Właz, otwierany elektrycznie, prowadził do ciasnego podziemnego warsztatu o wymiarach zaledwie trzy na trzy metry. W ukrytym pomieszczeniu policja znalazła narzędzia grawerskie, płyty drukarskie, specjalistyczne maszyny, mieszanki chemiczne, starannie przygotowany papier oraz stosy świeżo wydrukowanych banknotów Bonapartego, wartych trzydzieści milionów franków – banknotów tak perfekcyjnie wykonanych, że praktycznie nie dało się ich odróżnić od autentycznych francuskich banknotów.

Cesław Bojarski i jego wspólnicy Alexis Chouvaloff i Antoine Dowgierd.

Czesław Bojarski urodził się w 1912 roku w Łańcucie w południowo-wschodniej Polsce, wówczas części Austro-Węgier, która dopiero niedawno zniknęła z mapy Europy. Studiował inżynierię, najpierw na Politechnice Lwowskiej, a później na Politechnice Gdańskiej. Kiedy Niemcy napadli na Polskę w 1939 roku, miliony ludzi zostały wysiedlone, a Bojarski był wśród tych, którzy zostali zmuszeni do emigracji. Ostatecznie przedostał się do Francji, gdzie dołączył do nowo formującej się armii polskiej wraz z innymi przesiedlonymi rodakami, zdeterminowanymi, by kontynuować walkę.
Po wojnie, w przeciwieństwie do wielu żołnierzy, którzy wrócili do domu, Bojarski postanowił pozostać we Francji. Osiedlił się w małym miasteczku Vic-sur-Cère w regionie Owernii i próbował ułożyć sobie normalne życie. Początkowo Bojarski żył skromnie, ale imał się dorywczych zajęć, nie mogąc lub być może nie chcąc pozostać na stanowiskach, które nie odpowiadały ani jego wykształceniu, ani niespokojnym ambicjom.
Przez pewien czas Bojarski poświęcił się wynalazczości. Obdarzony umysłem inżyniera i wyobraźnią majsterkowicza, zaprojektował szereg praktycznych urządzeń: specjalny kulisty korek do pojemników, przeprojektowaną szczoteczkę do zębów, plastikowy ołówek, nowy rodzaj maszynki do golenia, a nawet wczesny model kapsułek do ekspresów do kawy. Przekonany, że jego pomysły mogą przynieść mu sukces, założył firmę, aby sprzedawać swoje wynalazki. Jednak biznes upadł.

W 1948 roku Bojarski ożenił się i para przeprowadziła się do nowego domu pod Paryżem. Wkrótce doczekali się dwójki dzieci. Życie rodzinne przyniosło stabilizację, ale także narastającą presję finansową. To właśnie w tym czasie, być może z frustracji, konieczności lub przekonania, że jego talent zasługuje na większe uznanie, zaczął eksperymentować z podrabianiem banknotów.
Bojarski podchodził do fałszerstwa z umysłem inżyniera i cierpliwością artysty. Zamiast polegać na wspólnikach lub sprzęcie przemysłowym, nauczył się samodzielnie niemal każdego aspektu produkcji banknotów. Wytwarzał własny papier, mieszał własne tusze, ręcznie grawerował miedziane płyty drukarskie, a nawet sam konstruował maszyny drukarskie.

Aby podrobić papier, Bojarski rozpuszczał bibułkę papierosową i kalkę kreślarską w wodzie. Gotowe banknoty mieszał z pyłem i popiołem, które często zbierał w kościołach, aby uzyskać doskonały efekt postarzenia. Wszystkie te prace wykonywał w absolutnej tajemnicy, w ukrytym warsztacie zbudowanym w jego paryskim mieszkaniu. Nikomu nie wolno było wchodzić do środka, nawet jego żonie.
Początkowo Bojarski koncentrował się na większych nominałach, w tym na banknotach 1000 i 5000 franków. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że mniejsze banknoty są mniej widoczne w codziennym obrocie. Jego arcydziełem stał się banknot 100 franków Bonaparte. Ten banknot był bardzo nowoczesny jak na tamte czasy, z niezwykle wyrafinowanymi znakami wodnymi. Bojarskiemu udało się jednak odtworzyć go z takim kunsztem, że nawet pracownicy banku nie byli w stanie odróżnić podróbek od oryginałów.

Banknoty te krążyły po kawiarniach, dworcach kolejowych, sklepach tytoniowych, targowiskach i urzędach pocztowych w całej Francji. Zamiast zalewać jedno miasto fałszywymi pieniędzmi, Bojarski rozprowadzał je powoli i metodycznie. Podróżował nieustannie, często nocnymi pociągami z jednego regionu do drugiego, wydając niewielkie kwoty w dziesiątkach miejsc, aby uniknąć tworzenia podejrzanych schematów. Jego rodzina uważała go za komiwojażera, który zarabiał na sprzedaży papierosów, długopisów, a nawet krzesiwa.
Jakość jego pracy była tak niezwykła, że drobne wady, jakie zawierały podrobione banknoty, można było zidentyfikować dopiero po zbadaniu ich pod mikroskopem. Na przykład, w falsyfikatach jeden z pasm włosów Napoleona był nieco za długi. Brakowało też jednego płatka w maleńkim kwiatku w rogu banknotu.

Przez lata francuska policja pozostawała w konsternacji. Fałszywe banknoty pojawiały się w całym kraju, ale nie udało się wytworzyć wyraźnej sieci dystrybucji. Władze przypuszczały, że mają do czynienia z dużą organizacją przestępczą działającą na skalę międzynarodową. Śledczy ostatecznie oszacowali, że Bojarski wyprodukował fałszywe banknoty o wartości około 300 milionów starych franków w ciągu ponad dekady. Współcześnie, ich łączna wartość była ogromna.

Przez ponad dekadę Czesław Bojarski pracował niemal całkowicie sam i to właśnie ta izolacja trzymała go poza zasięgiem policji. W końcu jednak presja związana z utrzymaniem operacji zaczęła go wyczerpywać. Wyczerpany ciągłymi podróżami po całej Francji, aby przekazywać fałszywe banknoty, w 1962 roku Bojarski popełnił błąd, który ostatecznie go zgubił: wciągnął do operacji kolejnego człowieka.
Niechętnie powierzył część sieci dystrybucji Antoine’owi Dowgierdowi. Rok później Dowgierd poszerzył krąg dystrybucji, angażując w to swojego szwagra. W przeciwieństwie do Bojarskiego, który przez lata starannie rozprowadzał fałszywe banknoty po całym kraju, aby uniknąć zauważenia, przybysze poszli na skróty. Zamiast podróżować szeroko, zaczęli rozsyłać duże ilości fałszywych banknotów w tym samym pobliskim urzędzie pocztowym. Ta niefrasobliwość okazała się fatalna w skutkach.

Po aresztowaniu i postawieniu zarzutów Bojarski przyznał się do winy. Proces stał się sensacją we Francji. Gazety przedstawiały Bojarskiego jako geniusza zbrodni. Dziennikarze porównywali go do artysty. Niektórzy nazywali go „Cézanne’em fałszerzy”.
W 1964 roku Bojarski został skazany na 20 lat więzienia, ale wyszedł na wolność po 13 latach ze względu na dobre sprawowanie.
Ale historia się nie skończyła. W 1978 roku Bojarski i jego żona, mieszkający w skromnym, jednopokojowym mieszkaniu w Évry, byli na wakacjach, gdy hydraulicy weszli do ich mieszkania, aby naprawić wyciek wody. Przenosząc kuchenkę, znaleźli 10 sztabek złota i 797 złotych monet – skarb, który najwyraźniej zgromadził Bojarski w latach fałszerstwa. Odkrycie to zapoczątkowało kolejną batalię sądową. W 1980 roku kolejny proces zakończył się konfiskatą praktycznie całego pozostałego majątku Bojarskich.
Ceslaw Bojarski spędził resztę życia w względnym ubóstwie i zmarł w 2003 roku.

Dziś jego podrobione banknoty są rzadkością wśród kolekcjonerów i osiągają ceny znacznie wyższe niż ich wartość nominalna. W 2015 roku na aukcji w Paryżu „autentyczny Bojarski z Napoleonem” został sprzedany za ponad 7000 euro.

Referencje:
# Cesław Bojarski. Wikipedia
# Czesław Bojarski – ujawnienie polskiego fałszerstwa francuskich banknotów. Business Insider
# Affaire Bojarski: „J’ai été habituée à ne jamais poser de pytania”, Confie la fille du „Cézanne de la fausse monnaie”. RTL

Żródło: www.amusingplanet.com

Jak ciekawy był ten artykuł?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena / 5. Liczba głosów:

Brak głosów! Bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.